Stara szkoła w Brynku

Dawniej nie było stosu podręczników, zeszytów ćwiczeń, kolorowych piórników z mazakami. Był skromny budynek, ławka, tablica i podręcznik. Rok szkolny zaczynał się 1 kwietnia, co było dyktowane rytmem prac rolniczych. – Dawniej wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Miałam jedną książkę do wszystkich przedmiotów – mieszkanka Brynka (dane do wid. redakcji) pokazuje obszerny tom w języku niemieckim. Strony drobno zapisano pismem gotyckim, dzisiaj coraz trudniejszym do odczytania dla niewprawionego oka. Podręcznik, choć z brakującą stroną tytułową, przetrwał przez długie lata na półce dawnej uczennicy. Odkurzony przywołał mnóstwo wspomnień. Znajdziecie je w kwietniowym „TWG Kurierze”.