Zollka nad Małą Panwią

Na mapce sporządzonej ks. W. M. Hoschecka zaznaczono miejscowość Zolka nad Małą Panwią, niedaleko Potempy i Wüstenhammer. Obecnie jest to przysiółek Żyłka. Pierwotna pisownia słowa „Zolka” zawierała dwie litery „l”. Widać to na starszych mapach (zdj. poniżej).

Słowo „Zoll” w języku niemieckim oznacza cło, a „der Zoll” to urząd celny. Jak to się ma do historii osady?




Powyższe mapy pochodzą z 1795 r. Droga prowadząca do przysiółka Żyłka dziś pełni marginalną rolę, w XVIII w. było zupełnie inaczej. Był to ważny szlak komunikacyjny łączący trzy kierunki: od południa Tworóg-Tarnowskie Góry, od zachodu Strzelce-Opole i od północnego-zachodu Lubliniec-Częstochowę. Dzisiaj na drodze leży asfalt, pod nim jednak znajdują się tzw. kocie łby – najlepszy dowód, że droga odgrywała ważną rolę.

Zagadkę próbuje wyjaśnić Fryderyk Zgodzaj, pasjonat lokalnej historii. Zastrzega jednak, że to tylko jego hipoteza.

Obecnie, chcąc dotrzeć z Tworoga do Kokotka, Lublińca i dalej – Częstochowy korzystamy z drogi krajowej DK 11 (powstała w XIX w.). Dawniej szlak (np. pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę) wiódł nieco inaczej. Spójrzcie na poniższą mapę. Droga biegnie przez miejscowość Zollka i Kokotek. W XVIII w. droga należała do właściciela dóbr ziemskich, aby móc z niej korzystać, podróżni byli zobowiązani zapłacił tzw. myto (opłatę za przejazd). Budynek, w którym pobierano myto nazywano Zollhaus, co można przetłumaczyć jako urząd celny. Można więc przypuszczać, że słowo „Zollka” nawiązuje do myta, bo z nim okoliczna ludność kojarzyła to miejsce. – „Zollka” w wolnym tłumaczeniu to „Celanka”, „Celniczka” (potocznie – kobieta celnik) – twierdzi Fryderyk Zgodzaj.

Na mapie z XIX w. osada nosi nazwę Zulkau (nie wiemy dlaczego), a w polskich tłumaczeniach Sułków. Po plebiscycie na Górnym Śląsku (1921 r.) przez osadę Zulkau i Kokotek przebiegała granica polsko-niemiecka (Żyłka po stronie niemieckiej, Kokotek – polskiej). Historia po raz kolejny postawiła w tym miejscu Urząd Celny, tym razem nie związany z opłatą za przejazd, a przekroczeniem granic dwóch państw… Funkcjonująca obecnie nazwa Żyłka, pojawiała się po II wojnie światowej (kiedy dokładnie nie wiemy). Fryderyk Zgodzaj przypuszcza, że takie brzmienie nie ma nic wspólnego z historią.

Wiecie więcej na ten temat? Znacie legendy lub historie związane z okolicą? Piszcie na nasz adres:

twgkurier@poczta.fm

Tekst ukazał się w wydaniu Nr 89 (14 grudnia 2015)

Na zdjęciu Urząd Celny zbudowany przez Niemców po plebiscycie na Górnym Śląsku w latach 20. XX w. Dziś mieszczą się w nim mieszkania. Jadąc dalej mijamy most, nieopodal którego stał dawniej młyn, kilkadziesiąt metrów dalej jest budynek – kiedyś gospoda, z której korzystali podróżni przekraczający granicę. Skręcając w prawo docieramy do domu pod lasem z początku XIX w. – jest to obecnie najstarszy budynek w Żyłce. Jadąc dalej leśną drogą można dojechać do Kokotka – tędy wiódł dawny szlak komunikacyjny.