Tworożanie na lodzie!

Sentymentalne zdjęcie z lat 50. XX w. pokazuje grupę mieszkańców Tworoga beztrosko korzystających z zimowych rozrywek. Skuty lodem tworogowski staw (dziś nieistniejący) był lubianym i często odwiedzanym naturalnym lodowiskiem. Poniżej przypominamy archiwalny tekst historyczny oparty na wspomnieniach mieszkańców.

Tworożanie na lodzie!

Pamiętacie zimy z prawdziwego zdarzenia? Ośnieżone drzewa, białe drogi, zamarznięte stawy… Czasy, kiedy po odśnieżeniu podwórka, ku radości dzieci, powstawały prawdziwe góry śnieżne, a czasami niemal tunele? Kilkustopniowy mróz sprzyjał zabawom na świeżym powietrzu, lepieniu bałwanów, zabawie na sankach, a ten ostrzejszy powodował, że powstawały naturalne lodowiska. Tak właśnie było w Tworogu przed laty.

Miejscem, które w pierwszej połowie XX w. sprzyjało zimowej zabawie był staw obok tworoskiego pałacu. Pod wpływem silnego mrozu stawał się naturalnym lodowiskiem chętnie odwiedzanym przez mieszkańców wsi. Obecnie takie zabawy uznaje się za skrajnie niebezpiecznie, jednak w pierwszej połowie XX wieku nie było alternatywy. – Zimy były wtedy inne, mroźne, bogate w opady śniegu. Zarówno dzieci, jak i dorośli korzystali z lodowiska, na którym grali w hokeja lub po prostu ślizgali się na łyżwach lub sankach. Organizowano nawet wycieczki szkolne w to miejsce – mówi Fryderyk Zgodzaj. Na zdjęciach poniżej udostępnionych przez pana Fryderyka widać grupę ludzi (kilku z nich to z całą pewnością nauczyciele). Zdjęcie wykonał prawdopodobnie fotograf Robert Kläser, autor wielu dokumentalnych zdjęć z Tworoga i okolicy. Fotografował przyjęcia weselne, pogrzeby, uroczystości gminne, czy wydarzenia państwowe.

Po kilku mroźnych miesiącach przychodziła jednak wiosenna odwilż i wtedy, sprawiająca tyle radości amatorom zimowych rozrywek, gruba pokrywa lodu zaczynała przysparzać kłopotów. Kra lodowa napierała na tamę przy moście i stanowiła dla niej realne zagrożenie. – W pobliżu mostu znajdowały się słupy – sądziłem, że to pozostałość jakiegoś dawnego mostu, nic bardziej mylnego. Słupy służyły do łapania kry lodowej. Zdarzało się jednak, że słupy nie wystarczały. Przypominam sobie pewną wyjątkowo mroźną zimę. Kra lodowa była wówczas bardzo gruba. Aby się jej pozbyć do Tworoga przyjechało wojsko. Skruszyli lód ładunkami wybuchowymi. Dźwięk wybuchu słychać było na całą wieś – wspomina Fryderyk Zgodzaj. A latem? Słoneczna pora roku odkrywała zupełnie inny pejzaż. Latem pełen ryb i porośnięty liliami wodnymi staw był idealnym miejscem do relaksu. Mieszkańcy łowili tam ryby, chętnie pływali łódkami lub po prostu odpoczywali słuchając głośnego rechotu żab. Ambroży Krain z Tworoga wspomina wysepkę w głębi stawu zamieszkaną przez wiele gatunków ptaków. – To był prawdziwy ptasi raj – mówi. – Od stawu odchodziły dwa koryta rzeczne – jedno naturalne (na lewo od apteki), a drugie poprowadzone tak, by woda napędzała koło młyńskie. Były też dwa mosty, które dokładnie pamiętam. Obok naturalnego koryta, właściciel tartaku miał hodowlę ryb – mówi Ambroży Krain. – Był to Franz Opara, który ufundował ołtarz św. Józefa w tworoskim kościele – uzupełnia Fryderyk Zgodzaj. Do dzisiaj można zauważyć ślady tego zbiornika wodnego w postaci wyraźnego obniżenia terenu. Zaś widoczne za apteką olchy pokazują drogę, jaką płynęła dawniej rzeka. „Martwe” koryto nazywano „Tote Arm”.

Co się stało ze stawem? Pewnego dnia sielanka zakończyła się. – Jeden z zakładów chemicznych, w pobliżu którego przepływała rzeka, spuścił do niej swoje ścieki. Tego dnia życie w stawie wymarło – mówi Fryderyk Zgodzaj, który choć był wówczas małym chłopcem, doskonale pamięta rzesze śniętych ryb pływających po powierzchni wody. Tętniący dotąd życiem staw zamienił się w cuchnący ściek. – Wkrótce podniesiono tamę i spuszczono wodę – mówi. Ambroży Krain dodaje, że innym powodem rezygnacji ze stawu były częste podtopienia, a nawet powodzie w okolicy dzisiejszej apteki. – W pierwszej połowie lat 50. XX w. podczas remontu mostu, zlikwidowano tamę. Została tylko zanieczyszczona rzeka – wspomina Zgodzaj. Od tamtej chwili minęły dziesięciolecia. Natura powoli likwiduje ludzkie błędy. Dziś nad rzeką można zaobserwować przewrócone drzewa – dzieło bobrów. Zwierzęta wracają w to miejsce, a zanieczyszczeń jest coraz mniej. Można też, obserwując teren, dokładnie wyobrazić sobie dokąd sięgał dawny staw.

Tekst ukazał się w wydaniu nr 80  (z 9 lutego 2015 r.)

Poniżej zdjęcia historyczne, którymi dysponuje Redakcja przedstawiające staw w centrum Tworoga i mieszkańców korzystających z uroków zbiornika wodnego zarówno zimą, jak i latem. Zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów (m.in. Fryderyka Zgodzaja) oraz z pocztówek.