Dożynki Gminne w Świniowicach 2026

Tegoroczne Dożynki Gminne gościły w Świniowicach – i to sołectwo, wspólnie z GOK Tworóg, stanęło na wysokości zadania. Jak podkreślił podczas otwarcia sołtys Lucjan Sus, za sukcesem imprezy stoi nie tylko profesjonalna organizacja, ale i zaangażowanie życzliwych mieszkańców Świniowic, miejscowych strażaków, zespołu GOK Tworóg i firm uczestniczących w wydarzeniu.

Od samego rana wioska zamieniała się w wystawę pomysłowości. Ozdobione posesje zachwycały humorem, smakiem i znakomicie podkreślały obfitość tegorocznych zbiorów. Wyniki konkursu na najpiękniej ozdobioną posesję ogłosiła dyrektorka GOK Joanna Leksy – wyboru dokonała komisja złożona z pracowników GOK. Jak sama przyznała, zadanie nie było łatwe, bo wszędzie widać było włożony wysiłek i pomysłowość:

  1. Judyta i Tomasz Jaworek
  2. Renata i Walter Kotucha
  3. Ex aequo: Aneta i Gabriel Ciągwa oraz Grażyna i Krzysztof Wrzeciono

Wyróżnienia otrzymali: Helena i Michał Wieczorek, Joanna i Łukasz Wieczorek oraz Brygida i Waldemar Gomola.

O godzinie 14.00 przy kaplicy pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny odbyła się uroczysta msza polowa z poświęceniem wieńców dożynkowych, przygotowanych przez mieszkańców Boruszowic, Tworoga i Świniowic. Po mszy uroczysty pochód przeszedł na plac przy OSP Świniowice, gdzie ceremonialnego otwarcia dokonali Wójt Eugeniusz Gwóźdź i sołtys Świniowic Lucjan Sus. Wśród gości znaleźli się starosta tarnogórski Adam Chmiel, poseł dr Tomasz Głogowski oraz członkowie Rady Gminy.

Program artystyczny był wyjątkowy – i to nie przypadek. Orkiestra Dęta Tworóg otworzyła muzyczną część popołudnia koncertem z niespodzianką: obok klasycznego repertuaru zabrzmiała współczesne, popularne utwory jak na przykład wiązanka The Beatles. Atmosfera natychmiast się rozluźniła.

Potem przyszedł czas na kabaret „Solejuk szuka żony”. Na scenie pojawił się Sylwester Maciejewski – aktor znany z „Rancza”, ale i z „Kilera-ów 2-óch”, „Kariery Nikosia Dyzmy”, „Alternatyw 4” czy „Miodowych lat”. Towarzyszył mu Jacek Łapot – legenda polskiej satyry przełomu lat 80. i 90., współtwórca kabaretu „Długi” i „KaŁaMaSz”. Przy fortepianie zasiadł Dariusz Szweda – pianista i kompozytor związany z Chórem Filharmonii Śląskiej, pedagog, którego jednym z najbardziej znanych wychowanków jest Dariusz Podsiadło. Teksty kabaretu wyszły spod pióra Roberta Górskiego. Efekt? Wybuchy śmiechu i burzliwe oklaski. Solejuk żony w Świniowicach nie znalazł – choć zamierzał chciał zabrać aż trzy kandydatki – i pojechał szukać dalej.

Na scenę wkroczyły „Trzy dziołchy ze Śląska” z Tarnowskich Gór – Ksenia Mazan, Agata Wyleżoł i Iwona Drozdowska. Śląskie szlagiery, biesiada i folk w jednym – energia ze sceny była tak zaraźliwa, że nogi same szły w rytm muzyki. Bisowały, rzecz jasna.

Finał muzyczny należał do Power Combo & Tacjana Wojtowska – projektu wykonującego przeboje Bajmu i Beaty Kozidrak, pod kierunkiem Klaudiusza Jani. Tacjana Wojtowska, laureatka „Szansy na sukces”, szybko nawiązała kontakt z publicznością. Niesamowity głos solistki i rozbudowane brzmienie zespołu pięknie wpisały się w nadciągający zmierzch. „Piechotą do lata” w niejednym sercu obudziła wzruszające wspomnienia. A na Tacjanie się nie skończyło – parkiet przejął DJ i zabawa trwała do późnych godzin nocnych.

Przez cały dzień o stronę gastronomiczną dbała Willa Hanusek. Nie zabrakło dmuchańców, waty cukrowej, popcornu, loterii i konkursu z nagrodami firmy Oriflame. GOK Tworóg przygotował też warsztaty dla dzieci inspirowane naturą.

Taki poziom artystyczny i organizacyjny nie bierze się z przypadku. Za dożynkami w Świniowicach stoi ogromna praca całego zespołu GOK Tworóg – ludzi, którzy poświęcili swój czas i zaangażowanie, by impreza była dopracowana w każdym szczególe. Aktor znany z „Rancza”, legenda polskiej satyry i laureatka „Szansy na sukces” na jednej scenie – to efekt pasji, dobrego gustu i bezkompromisowego podejścia do poziomu artystycznego dyrektorki Joanny Leksy i jej zespołu. Pani Joannie i całemu zespołowi GOK należą się zasłużone brawo!

Kto nie był – niech żałuje. Albo zarezerwuje sobie czas za rok.