W piątek, 19 czerwca, Szkoła Podstawowa w Wojsce zamieniła się w prawdziwe kowbojskie ranczo. Tego dnia przenieśliśmy się w klimaty Dzikiego Zachodu, a szkolne korytarze i boisko wypełniły się kowbojskimi kapeluszami, czerwonymi chustami, koszulami w kratę oraz błyszczącymi gwiazdami szeryfa.
Świętowanie rozpoczęło się od niezwykle wzruszających akcentów, ponieważ uczniowie klas 1–3 przygotowali dla swoich rodziców wierszyki pełne najpiękniejszych życzeń i podziękowań oraz wyśpiewali dedykowane im piosenki. Ta rodzinna, pełna miłości atmosfera towarzyszyła nam już do samego końca, doskonale łącząc się z szaloną zabawą i licznymi niespodziankami.
Na szkolnym ranczu działo się naprawdę mnóstwo! Powstała specjalna stajnia z konikami, stanęła krowa do dojenia, a chętni mogli spróbować swoich sił w łapaniu koni na lasso. Wielkie emocje budziła strefa poszukiwaczy przygód, gdzie w wodzie i piachu tropiliśmy złoto oraz ukryte złote monety. Nie zabrakło też wyzwań sportowych, takich jak kowbojski tor przeszkód na sali gimnastycznej czy też ekstremalny tor zorganizowany przez strażaków, którego wielkim finałem był wodny rewolwerowiec. Z kolei miłośnicy spokojniejszych aktywności rozwijali swoje talenty podczas zajęć plastycznych, malując kamienie i drewniane koniki, którym na koniec własnoręcznie doczepiali bujne grzywy.
W tym całym kowbojskim szaleństwie znalazł się również czas na niezwykle ważny element, jakim była edukacja. Na festynie powstało specjalne miejsce, w którym uczniowie przypominali sobie kluczowe zasady pierwszej pomocy przedmedycznej. Biorąc pod uwagę fakt, że znaczna większość uczniów szkoły wzięła aktywny udział w tych ćwiczeniach, z dumą można ogłosić, że jest to ogromny sukces, a podopieczni szkoły wykazali się wielką odpowiedzialnością.
Wszyscy kowboje i kowbojki mogli zregenerować siły w bogatej strefie gastronomicznej. Zapach chrupiących zapiekanek i pysznych hot-dogów mieszał się ze słodkim aromatem waty cukrowej oraz popcornu, a stoły uginały się pod ciężarem mnóstwa pysznych, kolorowych ciast i ciasteczek. Wszystko to można było popić przepyszną, orzeźwiającą lemoniadą.
Oj działo się, działo! Było cudownie, wesoło, sportowo, a przede wszystkim – niezwykle rodzinnie. Ten dzień pełen aktywności i radości pokazał, jak wspaniałą tworzymy społeczność. Serdecznie dziękujemy wszystkim za tak liczną obecność, niesamowitą frekwencję, każde okazane wsparcie, dobre słowo i wywołany na twarzy uśmiech. Takie momenty udowadniają nam, że warto podejmować każdą inicjatywę.
Dziękujemy i z niecierpliwością widzimy się za rok!
Tekst i foto: Monika Ziob