Mikołajkowa historia cz. 3

Na początku XX wieku, podobnie jak w całej Europie, doszło do wielu radykalnych zmian ustalonego przez wieki porządku. I wojna światowa doprowadziła do powstania nowych, wyzwolonych spod imperialnej władzy narodów.

Po 150 latach odradza się II Rzeczpospolita, a Górny Śląsk tylko w części znalazł się w granicach Polski, w tym i Mikołuszka, która znalazła się w pobliżu granicy polsko-niemieckiej. Nieco skomplikowaną sprawą była przynależność Mikołuszki do parafii kotowsko-tworogowskiej, która leżała po niemieckiej stronie. Ostatecznie problem rozwiązał konkordat pomiędzy Watykanem a Rzeczpospolitą we wrześniu 1925 roku, w którym zapisano, że diecezje leżące po polskiej stronie należą do polskich biskupów.

O przynależności Mikołuszki (Mikoleska) po I wojnie światowej traktuje rozporządzenie wojewody śląskiego Józefa Rymera z dnia 17 czerwca 1922 roku w przedmiocie ustroju powiatowego Województwa Śląskiego. W art. 2, punkt 7, zapisano:
7. Powiat tarnogórski, z siedzibą w Tarnowskich Górach, obejmujący wszystkie miasta, gminy wiejskie, obszary dworskie przypadłe do państwa polskiego z dotychczasowego pruskiego powiatu tarnogórskiego, obejmuje gminę wiejską z obszarem dworskim Mikoleska.

Pierwszym polskim sołtysem, utrwalonym na gminnej pieczęci, był niejaki Janik, którego potomek Tadeusz obchodził w 2025 roku swoje 90-te urodziny.

Dzieje Mikołuszki związane były od wieków z leśnymi ludźmi zajmującymi się wyrębem drewna w okolicznej śląskiej puszczy. Już na początku niniejszego artykułu głównymi bohaterami niniejszej historii byli drwale i wągielnicy, po śląsku zwani siągorzami i kurzokami. W szczególności miejscowi kurzocy zajmowali się wypalaniem węgla drzewnego z drewna pozyskiwanego w większości przez siągorzy z sąsiedniego Boruszowca nad Wodą Graniczną. O kurzokach z Mikołuszki napisał obszerny artykuł zatytułowany „Wypalanie węgla drzewnego na Górnym Śląsku” ks. Stefan Łysik z Boruszowca, lingwista i etnolog, w referacie prezentowanym na seminarium we Wrocławiu, a opublikowanym w „Zaraniu Śląskim” w 1961 roku. W powyższym artykule ks. Stefan przeprowadza między innymi wywiad z ostatnim wągielnikiem z Mikołuszki, jakim był Jan (Johann) Piecuch (1870–1955), kurzok i wekturant, dowożący wypalony węgiel drzewny do huty żelaza na Bruśku i do składu węgla drzewnego w Tworogu.

Projekt i opracowanie:
Bernard Jarosław Opara
vel Kuźnik z Klepki & Syn
w czerwcu 2025 roku